Z nieprzyjemnym efektem „zakwasów” spotkał się chyba każdy, kto ćwiczy, uprawia aktywność fizyczną mniej lub bardziej regularnie. Problem pojawia się najczęściej dzień po intensywnym wysiłku, bywa dość dotkliwy, ale nie trwa zbyt długo. Jeśli zakwasy odczuwane są jako zdecydowanie nieprzyjemne, są metody pozwalające złagodzić dolegliwości i pomóc sobie w szybkim powrocie do pełnej sprawności.

Czym są zakwasy?

Pod tą ciekawą nazwą kryją się bóle mięśniowe odczuwane po przetrenowaniu lub też dużego obciążenia podczas ćwiczeń fizycznych. Przesadzenie z aktywnością względem swoich typowych możliwości, do jakich mięśnie są przyzwyczajone, może doprowadzić do powstania niewielkich, łatwych do zregenerowania uszkodzeń włókien mięśniowych. Chociaż nie jest to nic poważnego, ból bywa na tyle dotkliwy, że może zniechęcać do regularnych treningów lub odstraszyć od wysiłku fizycznego. Tymczasem najprostszym sposobem profilaktyki zakwasów jest właściwe dobranie poziomu wysiłku do tego, jak bardzo jesteśmy „wytrenowani”.

Czy można ćwiczyć z zakwasami?

Istnieje „szkoła” nakazująca zwalczać zakwasy tym, co je spowodowało, czyli kolejną porcją aktywności.  Pomysł może wdawać się kontrowersyjny, ale jest skuteczny, o ile ćwiczenia zostaną odpowiednio dobrane – należy w razie konieczności zapytać o nie kogoś bardziej doświadczonego. Robiąc cokolwiek, można pogłębić dolegliwości zamiast sobie pomóc. Ćwiczyć można w domu lub gdziekolwiek indziej, ale musi to być tzw. program wytrzymałościowy, zapewniający mięśniom relaks i możliwość regeneracji. Bardzo pomaga krótka kąpiel w dość gorącej wodzie, jak też seans opalania się (byle niezbyt długo), wizyta w solarium lub saunie parowej. Nie można uprawiać żadnych intensywnych ćwiczeń, nieskuteczny, lub wręcz groźny jest też masaż, zwłaszcza wykonywany niewprawnymi dłońmi.

Zakwasy a trening – jak poradzić sobie z bólem?

Żeby doraźnie wpłynąć na nieprzyjemne dolegliwości bólowe spowodowane zakwasami, można zainwestować w specjalne preparaty medyczne. Są to np. żele z imbirem i oczarem, które nakłada się na miejsca zdradzające objawy zakwasów – zapewnia to miejscowy relaks i pozwala znacznie łatwiej znieść kolejny trening. Domową metodą na szybkie postawienie się na nogi, dzięki czemu można będzie poćwiczyć, jest wypicie filiżanki mocnej kawy – kofeina ma korzystne działanie nie tylko w związku z niwelowaniem zakwasów, ale również ogólnoustrojowo, fantastycznie przywraca energię do działania.

Jaką aktywność podjąć, by nie wystąpiły zakwasy po ćwiczeniach?

Dość prostą receptą na unikanie zakwasów jest systematyczne i stopniowe zwiększanie intensywności treningu. Nie można nagle narażać organizmu na znacznie dłuższy i cięższy wysiłek, trzeba krok po kroku wprowadzać do planu zajęć nowe ćwiczenia. Osoby, które w ogóle nie ćwiczą lub miały dłuższą przerwę, powinny zacząć od bardzo prostej rozgrzewki, i taki powolny tryb utrzymywać przez kilka lub nawet kilkanaście dni. Jeśli natomiast aktywność fizyczna jest stała i wpisana w harmonogram, najczęściej nie trzeba wcale obawiać się zaistnienia zakwasów.

Powiązane wpisy